czwartek, 25 kwietnia 2013
Od Vektusa - CD historii Sadzy
-Chyba... - odpowiedziałem trochę niepewnie
-Ale... - pociągnąłem dalej
-Ale co?
-Ale zobacz jak tu pięknie!
-No może..
-Może? Piękne drzewa słońce jesień już zapasem w okolicy mało takich miejsc a ty mówisz "może" ? - zaśmiałem się
-eh.. no dobra ... tu jest pięknie!
-No właśnie chodź! - popędzałem ją
-A-ale gdzie?
-Przed siebie... - powiedziałem i zachęcającym ruchem głowy sprowadziłem ją w głąb sadu, muszę przyznać był piękny... ba piękny był najcudowniejszym miejscem jakie widziałem! I w dodatku.. była tam Sadza!
Czyli.... wychodzi na to.. że byłem w najpiękniejszym miejscu jakie widziałem z najpiękniejszą kotką jaką widziałem! A więc.. to najpiękniejszy dzień w moim życiu! Właśnie stanęliśmy pod drzewem troszkę podobnym do jabłoni w czasie zakwitu, no ale to nie ważne miało malutkie różowe kwiatuszki
-poczekaj chwilkę - powiedziałem do Sadzy z szarmanckim uśmieszkiem
-Co ty chcesz zrobić? - zapytała śmiejąc się
-Coś fajnego! - powiedziałem i zwinnie wskoczyłem na drzewo
-Zamknij oczy- powiedziałem kiedy byłem już na najwyższej gałęzi na drzewie
-Ale po co? - zapytała zaciekawiona kotka
-hehe... zobaczysz, ale zaufaj mi!
-No dobra... - powiedziała niepewnie kotka zamykając oczy, ja zacząłem skakać po gałęzi a płatki opadały na Sadzę, wyglądała przepięknie! jej szare futro wręcz idealnie komponowało się z różowo-białymi delikatnymi płatkami
<Sadza? i jak wrażenia?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz