- Jesteście tu nowi, nieprawdaż? - zapytałam, a kotka zaniemówiła na chwilę.
- Ee...Tak. - kotka podeszła do mnie i chwile stała, by po chwili się przedstawić. - E...Winry,kot ragdoll, miło mi.
- Sadza,rosyjski niebieski. Masz bardzo interesujący akcent,wiesz?
- O..Dziękuję. Pochodzę z Wielkiej Brytanii.
- Hm. Fajnie.
- Są tu inne koty? - to pytanie podsunęło mi myśl. Niby czemu nie zaprosić jej do stada? Nadałaby się.
Posłałam kotce tajemnicze spojrzenie i szybko wyprowadziłam na zewnątrz. Winry szła niepewnie po moich krokach.
-Chodź za mną. No chodź, nic ci się nie stanie. - powiedziałam zamieniając chód w trucht.
~po 30 minutach~
- Możesz im chociaż powiedzieć, gdzie mnie ciągniesz? - zapytała lekko sapiąc. Chyba nigdy nie biegała na taki dystans.
- Zobaczysz. - odparłam z dzikim uśmiechem. Gdzie ciągnęłam kotkę od 30 minut? Chciałam przedstawić ją reszcie SKT, a dzisiaj całą ekipą poszli nad jezioro. Większość nie lubi wody, ale właśnie tam słońce grzeje najbardziej. Gdy już minęło 15 minut usłyszałam śmiech Telary i Wolverina. Pewnie wrzucili kogoś do wody =3
- Wolv! - krzyknęłam i podbiegłam do niego sprintem. - Cześć Wam!
- Cześć/Siema/Hejka! - słyszałam głosy kotów. - Co to za jedna?
- To jest Winry. Winry podejdź tutaj proszę. - krzyknęłam do niej, a kotka niepewnie podeszła. Wytłumaczyłam jej, że jestem przywódczynią Stada Kocich Tajemnic i chce aby dołączyła. - To jak? Dołączysz do nas?
<Winry brak weny =(>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz