środa, 22 maja 2013

Od Tony'ego - CD historii Swift

Po tym jak Swift wskoczyła do wody byłem troszkę zdziwiony. Nie znam zbyt wielu kotów, które lubią wodę tylko... Telarę, Wolverina no i mnie. Znaczy mnie w pewnym sensie. Nie zbyt lubię wodę, ale też się jej panicznie nie boje.

- Ona lubi pływać? - zapytał Wolverine.
- No, chyba w końcu jakby nie lubiła to by nie pływała. - odpowiedziałem, a kotka wyszła z wody.
- A wy nie lubicie? - zapytała otrzepując się.
- Ja i Wolverine lubimy, a Tony... Nie wiem. - zachichotała Telara.
- Nie boję się wody, ale też nie uśmiecha mi się do niej wchodzić. Ale jeśli trzeba, to trzeba. - odparłem dumnie.
- Okey. To pływamy? - zaproponowała Swift.
- Jasne! - uśmiechnął się Wolverine, pociągnął Telarę za łapę i wpadł do wody.
- No, a ty idziesz?
- Pytanie. - zaśmiałem się i powtórzyłem ruch kocura tylko, że ze Swift.
- Hahaha! - wybuchnęliśmy wszyscy śmiechem w wodzie.
Nawet nie jest taka zła na jaką wygląda. Pluskaliśmy się w niej tak długo, aż nie zauważyliśmy w oddali ludzi. Oni zawsze psują zabawę :"( Wbiegliśmy mokrzy wprost do lasu, kurząc przy tym niemiłosiernie.
- Pfu! Pfu! - pluliśmy wszyscy kurzem, choć było przy tym trochę śmiechu.
- Nie obraźcie się, ale my już musimy iść. - powiedział Wolverine spoglądając na swoją dziewczynę.
- To papa! - uśmiechnęła się Swift.
- Nara. - dodałem, a zakochani poszli. - To... - zacząłem.
- To...
- ... Zostaliśmy sami.
- Taaak...
- Chcesz się gdzieś przejść? - zapytałem, bo atmosfera była bardzo napięta.

<Swift, brak weny x.x>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz