-Jak to?... Przecież to to to.. ona nam tego nie zrobi! - powiedziałam a do oczu zaczęły napływać mi łzy...
Przecież ja kocham Wolva, a co jeżeli on już mnie nie chce?
Przyjedzie jakaś kotka "chempionka" a on...
on się w niej zakocha bo będzie miała ładne ciapki!To jest przecież nie możliwe!
-Może nam to zrobić.. ale może też to odwołać...- westchnął ciężko
-Wolverine? - zapytałam ocierając z oczu łzy
-Tak kochanie?
-Czy ty...
-Co się dzieje?
-Czy ty mnie jeszcze kochasz?
-Co?!
-No czy ty mnie jeszcze kochasz... bo ja sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć...
<Wolverine kochasz mnie jeszcze? btw.. sorki że takie krótkie ale z telefonu...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz