sobota, 13 kwietnia 2013
Od Dzikusa - "Stado Kocich Tajemnic!"
Drzemałem jak zawsze na kolanach mojej właścicielki która mnie głaskała.Kochałem Natalie była wspaniała zawsze mnie głaskała i bawiła się ze mną ale miała jedną wadę..Mieszkaliśmy blisko centrum i dlatego Natalia rzadko mnie wypuszczała z domu.Ale dzięki mojemu chudemu ciału mogłem przecisnąć się przez okno.Nagle Natalia wzięła mnie na ręce i położyła na fotelu.Zdziwiłem się.Zrobiłem coś nie tak?Pobiegłem za nią by zobaczyć co się stało.Natalia stanęła i uśmiechnęła się do mnie.
-Przepraszam ale razem z Oliwią jedziemy do kina za kilka minut i muszę się przygotować.-powiedziała szukając czegoś w szafie
Natalia wyszła ale zapomniała zamknąć okna.Wyskoczyłem z okna na ziemię i przeszedłem przez płotek.Popatrzyłem na drogę było pełno szalejących samochodów.Odważyłem się i wbiegłem na drogę z dużą prędkością i nic mi się nie stało.Myślałem że usłyszę jak zwykle słowo ,,Wariat" wypowiadane przez Syberię która swoje legowisko miała na parapecie którego okno zwrócone jest w stronę ulicy lecz nie usłyszałem nic.Wskoczyłem na płot i wyskoczyłem na trawę.Podszedłem do parapetu i wskoczyłem na niego.Zacząłem drapać szybę i wołać Syberię.
-Syberia!!Chodź!-krzyczałem jak oszalały.
Wtedy spojrzałem na parapet i zobaczyłem kłaczek białego futra.
-No wiesz co.-burknąłem.-Przez ciebie zrobiłem niezłe przedstawienie a innym kotom pośmiewisko.-dodałem wzdychając
Zeskoczyłem z parapetu i powędrowałem na tył domu Syberii.Wskoczyłem na hamak na którym w ciepłe dni zawsze leżała a ja wskakiwałem na niego by spadła i szła ze mną trochę powariować.Niestety wskakując tam sam spadłem ale Syberii tam nie było.Wstałem i otrzepałem się.
-Gdzie ty jesteś?-szepnąłem znowu wzdychając.
Poszedłem znowu na przód domu i przecisnąłem się pomiędzy belkami płotu na chodnik.Jest jeszcze jedno miejsce do którego ta Angielka(Dzikus nazywa Syberię Angielką dlatego że Syberia urodziła się w Anglii)mogła by pójść.Do spokojniejszej części wsi.Biegłem ile sił w moich łapach aż dobiegłem tam.Samochody tak już nie jeździły.Zapach świeżego powietrza a nie wypalonej benzyny.Było tam przyjemnie kiedy nagle zobaczyłem biały ogon.Pobiegłem tam i wskoczyłem na białą Maine Coon.
-A kuku!-zawołałem śmiejąc się
-Dzikus co ty tu robisz?-zapytała z oburzeniem Syberia wstając i delikatnie sycząc
-Znasz go?-zapytał jakiś głos
Odwróciłem się i tam zobaczyłem kotkę rosyjską.
-To twoja koleżanka.-patrzyłem na rosyjską kotkę ale zwróciłem się do przyjaciółki
-Tak jakby.-westchnęła Maine Coon i podeszła do nas
-Sadza to jest Dzikus,Dzikus to jest Sadza.-przedstawiła nas
-Miło mi.-powiedziałem podając łapę Sadzy
-Mi też miło.-również podała mi łapę.-Więc jeżeli jesteście przyjaciółmi to może ty Dzikusie dołączysz do mojego Stada Kocich Tajemnic?-zaproponowała puszczając moją łapę
-Chętnie.-przytaknąłem głowę patrząc na oburzoną Angielkę
Syberia podeszła do mnie.
-Witaj w stadzie Europejczyku.-zachichotała podchodząc do Sadzy.
-To kontynuujemy?-zapytała Syberia
-Tak.Ale jeżeli już to wraz z Dzikusem.-odpowiedziała a ja się ucieszyłem ale od razu przestałem
-Ale co kontynuujemy?-zapytałem zdziwiony
-Zwiedzanie terenów stada.-odpowiedziała mi Syberia niespokojnie machając swoim ogonem
-Dobra.-odpowiedziałem uśmiechając się
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz