Gdy zaprowadziłem Swift do Sadzy, a ta zgodziła się przyjąć tą pierwszą do stada stwierdziłem, że moja "robota" jest skończona. Jednak Swift podeszła do mnie i zaczęliśmy gadać.
- Dzięki, że mnie tu zaprowadziłeś. - powiedziała.
- A spoko. - odparłem.
- No to ja idę popływać.
- Ty lubisz pływać? - zapytałem.
- Noo... A to coś dziwnego?
- Hm... W sumie nie. Możliwe, że spotkasz tam Telarę i Wolverina.
- Kogo?
- To członkowie stada... Chyba coś między nimi jest. - zaśmiałem się. - Obydwoje są rasy bengalskiej.
- Ah... Może pójdziesz ze mną? Poznasz mnie z nimi i w ogóle.
- Skoro chcesz. - odparłem obojętnie i ruszyłem z Swift.
<Swift, brak weny T^T>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz