środa, 17 kwietnia 2013

Od Sadzy - CD historii Ambry


Biegałam i ogłaszałam po raz, któryś że założyłam stado. Dobiegłam do domu i przeskoczyłam przez płot. Zaraz za mną wskoczył jakiś kot, a raczej kotka... Syberyjska.
-Witaj! - powiedziałam podchodząc do niej.
-Cześć!
-Nigdy Cię tu nie widziałam,jesteś nowa?
-Nie,nie...Mieszkam w tej okolicy już długo,ale...No tak jakoś wyszło...
-Co Cię do mnie sprowadza?
-Usłyszałam,że założyłaś stado...Mogę dołączyć?
-Tak,oczywiście! - wykrzyknęłam. - Stado nazywa się "Stado Kocich Tajemnic",a tak w ogóle jestem Sadza.
-A ja Ambra.
- Miło mi Cię poznać! W stadzie jest jeszcze kilkanaście kotów więc nie będziemy same. - powiedziałam. - Niestety nie wiem, gdzie teraz jest większość. Przyjdź tutaj jutro o 10:00, okey?
- Jasne.
Ambra wesoło odbiegła, a ja padłam na ziemie. Czemu? Ktoś <czyt. Wolverine> skoczył mi na plecy.
- Ej! - syknęłam zrzucając go.
- Hehe... Coś ty taka drażliwa. - zaśmiał się.
- Nie drażliwa tylko wkurzona, bo ktoś jej skoczył na plecy! - również się zaśmiałam.
- Jejku, jejku. - potem zaczęliśmy się dla zabawy bić.
Wzajemnie skakaliśmy sobie na grzbiet, brzuch itp. W końcu Papi kazała nam wrócić do domu. Brudna z ziemi położyłam się w swoim legowisku xd

~nazajutrz~

Rano obudziłam się o 8:00. Zjadłam, wypiłam i Papi postanowiła mnie umyć. Kąpiel trwała 15 minut, przez resztę czasu suszyłam się. O 9:00 Ambra stała już pod moimi drzwiami.
- Gotowa na poznanie innych? - uśmiechnęłam się.

<Ambra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz