piątek, 12 kwietnia 2013

Od Sadzy - CD historii Vektusa

Moje stado się rozrasta :3 Razem z Wolverinem co wieczór myślimy jak coś ulepszyć. Dzisiaj postanowiliśmy znów biegać i krzyczeć o stadzie. Skay i Logan zgodzili się pomóc. Skayres poszła z Wolverinem, a ja z Loganem. Biegaliśmy wykrzykując "Zakładam stado", "Dołącz do stada", aż na przeszkodzie stanęła nam droga, a dokładniej dwie.
- W którą idziemy? - zapytał.
- Nie wiem może...
- Idź w lewo, a ja w prawo. Spotkamy się potem, oki?
- Dobrze. - spodobała mi się jego propozycja, bo w taki sposób szybciej rozgłosimy inf. o stadzie. Pożegnałam się z kocurem i skręciłam w lewo.
- Dołącz do stada kotów! Zakładam stado! - krzyknęłam i skręciłam w kolejną uliczkę.
- Zamknij się głupi kocie! - krzyknął ktoś przez okno rzucając we mnie czymś.
- Sss..! - syknęłam i wtedy zaszedł mnie jakiś kocurek.
-Zakładasz stado? - zapytał.
-Tak... - odparłam niepewnie.
-A czy mógłbym dołączyć?
-Oczywiście! - krzyknęłam uradowana i bez słowa zaprowadziłam go do głównej siedziby SKT. Nikogo tam nie było więc postanowiłam wszystko mu wytłumaczyć. Zanim jednak się odezwałam kot mnie wyprzedził.
-Oprowadzisz mnie? - spytał.
- Właśnie miałam to zaproponować. - ucieszyłam się. - Lecz jeśli Ci to nie przeszkadza powiem zasady.
- No okey. - odparł i zaczęłam tłumaczyć , że: chodzimy w grupach na polowania, nie można zostawić drugiego członka w potrzebie, zawsze sobie pomagamy, itp. Jeszcze wcześniej oczywiście się przedstawiłam. - To wszystko? - zapytał rozciągając się.
- Nie. - powiedziałam z powagą, a on otworzył szeroko oczy. - Żartuję wszystko, chodź.
- Hehe...
Zeszliśmy na ziemię i zaczęło się oprowadzanie. Pokazałam mu wszystko co możliwe. Najbardziej Vektusowi spodobała się łąka. Widocznie jeszcze jej nie widział. Skakaliśmy pomiędzy wysoką trawą, aż zauważyłam mysz.
- Gonimy? - szepnął kocur.
- A jak myślisz? - odparłam pytaniem na pytanie. Oby dwoje się uśmiechnęliśmy i zaczęliśmy pogoń za myszą.

<Vektus, dogoniliśmy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz