sobota, 13 kwietnia 2013

Od Vektusa - CD historii Sadzy



Zaczęliśmy pogoń za myszą, zwierzątko było wyjątkowo szybkie i zwinne, czasem gubiłem ją w wysokiej trawie, ale Sadza nigdy nie gubiła jej z tropu, ale w sumie ja niedawno przeprowadziłem się tutaj z miasta, gdzie myszy można znaleźć tylko w kanałach... nagle przyspieszyłem kroku i doganiając kotkę razem złapaliśmy myszkę już miałem zabrać się do jej "pałaszowania", gdy nagle przypomniałem sobie, że to w zasadzie nie ja upolowałem mysz więc wypiłem dumnie pierś, usiadłem i łapą podsunąłem myszkę do Sadzy
-Proszę,-powiedziałem
-Dziękuję..- dostałem w odpowiedzi od kotki, która się trochę zarumieniła
-Smacznego!- dodałem po chwili, kotka się tylko uśmiechnęła i zjadła myszkę, potem z uśmiechami na twarzy wróciliśmy do głównej bazy
-Od dawna tu mieszkasz?- zapytała w drodze powrotnej
-Wiesz... nie dawno się tutaj przeprowadziłam.. - powiedziałem, a w jej oczach zabłysła iskierka
-Niedawno, czyli...? - dodała po chwili
-Heh, śmieszna historia....
-No powiedz...Proooszę!
-Eh.. no dobrze a więc było to tak, że jak Paula mnie kupiła to nie mogłem się przyzwyczaić do nowego domu i uciekłem, i przeprowadziliśmy się do dużego miasta gdzie było mi dobrze, ale w centrum miasta moja pani i jej mama musiały płacić bardzo duży czynsz no i stwierdziły że się przeprowadzą na wieś i...
-iii???????????- zapytała zaciekawiona kotka
-I dwa dni temu się tutaj przeprowadziliśmy. - powiedziałem uśmiechając się a Sadza to odwzajemniła

<Sadza?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz