piątek, 12 kwietnia 2013

Od Vektusa


Niedawno zostałem zaadoptowany cieszyłem się w sumie, wreszcie znalazłem nowy dom ^^ No ale ... nie będę przecież cały dzień siedział w domu, szczególnie że dziś taka ładna pogoda więc wyszedłem na podwórko, tam nie było nic szczególnego do roboty nagle usłyszałem jakieś koty które mówiły coś o ..stadzie? tak ! O stadzie! Pobiegłem za płot jednak... ich już tam nie było....pewnie gdzieś pobiegli... myślałem że moja szansa przepadła kiedy nagle znów dało usłyszeć się okrzyk
-Zakładam stado!
Szybko pobiegłem w tamto miejsce i zobaczyłem tam piękną kocicę podszedłem nie pewnie do niej
-Zakładasz stado? - zapytałem
-Tak...
-A czy mógłbym dołączyć?
-Oczywiście! - powiedziała uradowana kocica i zaprowadziła mnie do miejsca gdzie owe stado miało się znajdować
-Oprowadzisz mnie? -zapytałem po chwili ciszy

<Sadza? oprowadzisz?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz