sobota, 13 kwietnia 2013

Od Natalie


Byłam w moim domu i wylegiwałam się na kanapie. Rozciągałam się i tak dalej. Po chwili podeszła do mnie moja właścicielka. Miała długie brązowe włosy i błękitne oczy. Gestem pokazała mi żebym zeszła i że wypuści mnie na podwórko. No więc zeszłam i poszłam z gracją w stronę drzwi. Agata je otworzyła i wybiegłam. Bawiłam się długo moimi zabawkami i piłeczkami. Potem gdy wykończona leżałam pod płotem zauważyłam małą dziurę w płocie. Podeszłam do niej i obliczyłam że zmieściłabym się w niej. Wyszłam przed nią na zatłoczone ulice. Gdy po parunastu minutach wyszłam na pole. W wysokiej trawie zobaczyłam ogon kota. Taki szaro-czarny lub w podobie. Podeszłam do niego skradając się. Gdy mnie ta kotka zobaczyła powiedziała:
- ...

<Sadza?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz