Kotka nie czekając na moje słowa pociągnęła mnie do lasu. Szliśmy dróżką, aż dotarliśmy do starego domku na drzewie. Weszliśmy i w środku zastaliśmy jakąś kotkę. Miała na imię Sadza i miała tą samą właścicielkę co Wolverine. Zapytała się, czy chcę dołączyć do Stada Kocich Tajemnic.
- Tak. - odpowiedziała za mnie Skayres.
- Dobrze, tak więc wszystko Ci wyjaśnię...
Gdy kotka skończyła mówić, poprosiła Skayres by oprowadziła mnie po terenach. Kotka z nieukrywaną radością się zgodziła. Początkowo chciałem zajrzeć na łąkę więc tam też poszliśmy.
Na łące było spoko. Wysoka i mocna trawa, myszy i szczury = me gusta.
- To właśnie łąka. - powiedziała Skayres.
- No co ty? - odparłem z ironią. - Da się zauważyć.
- E... A... No... No rzeczywiście. - mówiła z zakłopotaniem.
- Sorry, zawsze taki jestem. - powiedziałem jednym zwinnym ruchem skacząc na mysz i zostawiając ją.
- Nie jesz? - zapytała.
- Nie... Nie jestem głodny. Jak chcesz to zjedz. - kotka spojrzała na mysz, swój brzuch i odsunęła myszkę na bok.
- Nie dzięki.
- Pokażesz mi... - nie dokończyłem, bo Skayres uciekła w krzaki. Spojrzałem w górę... Zaczęło padać. Również do niej podbiegłem. - E... Deszcz. - zaśmiałem się lekko.
- Niestety tak... To może jutro dokończymy odprowadzanie?
- Jak Ci się chce to tak. - szepnąłem obojętnie. - Odprowadzić Cię?
- Tak! - krzyknęła lecz zaraz się uspokoiła. Spojrzałem na nią z zaniepokojeniem i powiedziałem, by prowadziła.
Gdy byłem przed płotem jej domu zauważyłem kocura. Spojrzał na mnie, na Skayres i wskoczył za ogrodzenie.
- To Logan. Mieszka ze mną. - powiedziała kotka.
- Spoko nie musisz się tłumaczyć. - odparłem odchodząc.
- O 9:00 spotkamy się przy tej latarni <wskazuje łapką>, okey? Oprowadzę Cię do końca.
- Okey. - po tych słowach ruszyłem "z kopyta".
Przed domem moja pani otwarła drzwi i krzyknęła.
- Tony, gdzieś ty był! - wzięła mnie na ręce i zaczęła wycierać żwawo ręcznikiem. Zacząłem przy tym mruczeć :3
~nazajutrz~
Wstałem dosyć wcześnie i pierwsze co to zjadłem śniadanie. Potem trochę Artur mnie popieścił i ruszyłem pod latarnię xd Tam położyłem się w słońcu i czekałem na Skay.
<Skayres, dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz