sobota, 13 kwietnia 2013

Od Natalie - CD historii Sadzy


-Tak no pewnie. -Powiedziałam.
Kotka zaprowadziła mnie na takie bardziej tereny stada. Poznałam tam nowe koty. Jednym z nich była Skayres która była tej samej rasy co ja. Albo to ja byłam tej rasy co ona. Już się pogubiłam. Ale wracając do rzeczy. Bardzo mi się tam spodobało. Po paru dniach gdy Agata musiała wyjechać a jej rodzice pojechali w delegację zostałam sama w domu. Nie miałam jak wyjść. Siedziałam tam kilka godzin. Czułam się jakby moich właścicieli nie było wieczność. Cały czas siedziałam na kanapie myśląc jak wyjść z domu do stada. Po paru godzinach wpadłam na pomysł że na strychu zawsze okno jest otwarte. Wbiegłam tam bardzo szybko i zobaczyłam otwarte okno. Wskoczyłam na 2 stłki które akurat stały pod oknem i podważyłam łbem lekko szybę po czym wyskoczyłam. Jednak nie zamknęłam okna bo bym nie weszła. Więc zeszłam spokojnie i ostrożnie po dachu. A gdy zeskoczyłam na ziemię, przez dziurę w płocie przeszłam na świat spalin i odoru. Gdy wyszłam na świeże powietrze. Łąkę. W oddali zobaczyłam (ponieważ mam dobry wzrok) kota który ma rasę Wolverine'a. Podeszłam.
-Cześć, należysz do stada?
-Tak. Jestem Telara.
-A ja Natalie - Podałyśmy sobie łapy i zaprzyjaźniłyśmy.
Szłyśmy przez pole i rozmawiałyśmy. Było miło i bardzo polubiłam Telarę.

<Telara?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz