wtorek, 23 kwietnia 2013

Od Swift


Pierwszy raz w nowym otoczeniu. Nawet ładnie było, drapaki, kuweta, jedzenie, woda a co najlepsze jezioro. Pani pogłaskała mnie i puściła na dwór. No i oczywiście pognałam w strone jeziora. Nim sie nie obejrzylam byłam w wodzie. Było super. Nagle sporstrzegłam kota tej samej rasy. Cała mokra wyszłam na ląd po czym sie wytrzepałam. Zmierzyłam kocura wzrokiem.
-Kto ty?- Zapytałam krotko.
- A ty to ?-Zapytał.
-Pierwsza spytałam.-Odpowiedziałam.
-Tony, jestem a ty to ?-Zapytał ponownie.
-Swift.-Odpowiedziałam krótko.
-Nie jesteś z naszego stada co nie?-Powiedział niepewnie.
-Stada?!Jakiego?-Zapytałam.
-No Sadza prowadzi to stado...-Powiedział.
-Mogłabym dołączyć?-Zapytałam.
-To już jej sie pytaj.-Odpowiedział.Tony zaprowadził mnie do Sadzy. Zapytałam jej sie czy mogłabym dołączyć. Kotka sie zgodziła. Postanowiłam kogos poznać żeby mieć sie z kim trzymać i nie być odlutkiem.Podeszłam do Tony'ego.
-Dzieki że mnie tu zaprowadziłeś.-Powiedziałam.
-A spoko.-Odpowiedział.
- No to ja ide popływać.-Powiedziałam.
-Ty lubisz pływać?!-Powiedział zdziwiony Tony.
-Noo... A to coś dziwnego?-Zapytałam.

<Tony dokończysz proosze x.x>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz