piątek, 12 kwietnia 2013

Od Logana - CD historii Sadzy


(Logan)

Sadza wydawała się bardzo miła. Zgodziła się, byśmy dołączyli do jej stada. Okazało się nawet, że nasze właścicielki się znają. Wszyscy razem poszliśmy na podwórko przywódczyni. Tam kocica usiadła na kamieniu, ja ze Skayres na drewnianej ławeczce. Głośno rozmawialiśmy, aż w pewnym momencie usłyszałem dobrze znany mi odgłos... Odgłos otwieranej kociej puszki.
- Głodni? - zapytała Sadza z uśmiechem.
Pomyślałem, jak jasno dać jej do zrozumienia, że odpowiedź brzmi tak, jednak by nie wyglądać na niedokarmionego kota, który żebra od innych jedzenie. Nim jednak zdążyłem się namyślić, Skay wesoło przytaknęła. Całą trójką wbiegliśmy przez kocie drzwiczki (jak Magda nam czegoś takiego nie sprawi, to oszaleję) do kuchni, gdzie czekała już dwie napełnione miski. Jedna była zapewne Wolverine'a, ale Sadza pozwoliła nam z niej jeść. Niestety, moja towarzyszka znów mnie wyprzedziła i zaczęła łapczywie jeść. Nim się nachyliłem, miska była pusta. Usiadłem więc trochę z boku i czekałem na przywódczynię stada. Ta w pewnym momencie skierowała swój wzrok na mnie i trochę nieśmiało podsunęła mi miskę pod nos.
- Proszę. - odparła.
- Dziękuję? - zawstydziłem się i schyliłem, by zjeść trochę karmy.
Po posiłku wróciliśmy na podwórko. Skayres latała od drzewa do drzewa i wszędzie wpychała swój nos, wszystko badała. Sadza zaś zrobiła dwa, trzy zwinne ruchy i po chwili siedziała już na najwyższej gałęzi drzewa. Powtórzyłem jej ruch i zająłem miejsce naprzeciwko niej.
- Cieszę się, że dołączyliście do stada. - powiedziała po pewnym czasie kotka.
- Ja też. Tereny stada są na prawdę przepiękne.
- Szkoda tylko, że mam tak mało członków... - westchnęła.
- Na pewno z biegiem czasu będzie ich więcej. - odparłem.
- Logan... Jesteś w 100% rasowy? - spytała.
- No tak... A ty?
- Ja też. - uśmiechnęła się. - Od kiedy mieszkasz z Magdą?
- Od kociaka... Nawet nie pamiętam swojej rodziny... A Patrycja od kiedy jest twoją właścicielką?

(Sadza? Wybacz, że takie krótkie :3)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz